Dakhla Kite&Surf Camp 2015

Kilkanaście miesięcy zajęło nam rozglądanie się za sensownym połączeniem lotniczym do miejscowości, która w kitesurfingowym świecie obrosła już niemal legendą. W końcu udało nam się znaleźć połączenie czarterowe do Agadiru i w tę samą noc wyruszyć do Dakhli z dwugodzinnym przystankiem na zaniedbanym marokańskim lotnisku w Casablance, rejsowymi liniami Royal Air Maroc. Z dużym nadbagażem udało nam się dotrzeć do celu bez dodatkowych opłat oraz zgubionego sprzętu. Wbrew intuicji i umiejscowieniu Dakhli na mapie Afryki (Maroko od wielu lat okupuje to terytorium, dlatego przez większość krajów w tym Polski, kraj w którym znajduję się Dakhla to oficjalnie Sahara Zachodnia) lotnisko okazało się najbardziej schludne z wszystkich trzech. My udaliśmy się do bazy Dakhla Spirit, która jak wszystkie bazy obecne przy początku wielkiej zatoki są oddalone ok. 25 km od miasta oraz lotniska. Dakhla Spirit ma zdecydowanie najciekawsze położenie ponieważ leży na zachodniej stronie zatoki za drogą więc spot jest pod samą bazą (w przeciwieństwie do niektórych baz) poza tym przy wiatrach ze wschodu, tylko tam da się pływać. Dodatkowo przy przypływie jest tam znacznie więcej płytkiej wody niż po wschodniej stronie zatoki.

Widok z boku bazy, przy niskim stanie wody podczas zajęć jogi, które zorganizował Marcin i Zocha, uczestnicy naszego wyjazdu.

Dakhla Spirit pomimo tego, że bardziej skromna niż wspomniane Attitude, czy np. Vagabond jest klimatycznym kameralnym miejscem stworzonym z myślą o zajawkowiczach oraz osobach czujących pustynny klimat miejsca. Kilkugodzinne braki w dostawie prądu, czy wody zdarzają się co jakiś czas, jednak nie są na tyle długie, żeby przeszkadzały w normalnym funkcjonowaniu. Dużą zaletą miejsca jest również cena pobytu, która jest znacznie niższa niż w konkurencyjnych bazach przy zatoce z opcjami na różną kieszeń tj. namiotach, bungalowach ze wspólną łazienką, kończąc na bungalowach z prywatną łazienką i pięknym widokiem na zatokę. Po dwóch tygodniach mieszkania w namiocie śmiało możemy stwierdzić, że jest to całkiem przyzwoita opcja, ponieważ namioty są schludne, z elektrycznością, a także dobrze chronią przed wiatrem, który w Dakhli wieje 24h na dobę. W bazie dostępny jest bar z alkoholem, który niestety jest dość drogi (w mieście jest tylko jeden sklep gdzie można kupić alkohol spod lady zawijany w gazety w bardzo wysokich cenach).

Temperatura
Jak przystało na pustynne standardy dobowa amplituda temperatur jest dość duża. Na przełomie marca i kwietnia dochodzi nawet do 13 – 15 stopni w ciągu nocy do 30 – 32 w ciągu dnia. W pierwszy tydzień naszego pobytu trafiliśmy w zimniejszy okres, kiedy temperatura była dość niska i nie da się ukryć, że rano bywało chłodno, szczególnie kiedy zaszło słońce za chmurami (w Dakhli często niebo jest zachmurzone nad ranem i ok. 12 w południe się przejaśnia).

Widok na zatokę z Dakhli Spirit przy wysokim stanie wody.

Jedzenie
Marokańskie jedzenie pomimo tego, że skromne jest bardzo smaczne i nieprzetworzone, głównie skupione na duszonych warzywach, kurczaku, rybach oraz aromatycznych przyprawach i ziołach. W samej Dakhli można zjeść obiad złożony z owoców morza i ryb za 5€ za osobę. Jest to miejsce gdzie wciąż jest bardzo mało turystów, a rynek nie został jeszcze „zniszczony” zachodnimi cenami.

Wiatr
Wiatr w Dakhli jest stosunkowo chłodny dlatego w zimę praktycznie nie da się pływać bez pianki. My używaliśmy pianek długich 3/2mm oraz 4/3mm i spokojnie wystarczały na spoty w zatoce oraz na surfing w oceanie. W pierwsze 3 dni pobytu na pustyni trafiliśmy na dziurę wiatrową, więc wiała tylko zachodnia termika, która niestety była bardzo dziurawa i słaba, ew. na latawce 14 – 15 m2 lub na foila. Później włączył się odpowiedni kierunek no i zaczęło się 10 dni ciągłego wiatru, który rano ok. 16 węzłów wzmagał się o 15 po południu nawet do 30 – 35 supełków. Stosunkowo równy wiatr, bardzo pomagał w robieniu progresu na wszystkich etapach nauki. Nasz bilans wiatrowy zgadzał się ze statystykami na marzec, także nie mamy powodu na narzekanie na wiatr, jedynie ekipa, która była z nami tylko na pierwszy tydzień mogła czuć mały niedosyt, ponieważ miała 2 dni bez pływania.

Pomimo 2 dni bez wiatru, przez resztę wyjazdu wiatr nas nie zawodził.

Mistrzostwa Świata PKRA
W czasie naszego wyjazdu odbywały się zawody, które głównie zlokalizowane były na speed spocie, także wszystkie skoki można było oglądać z bliska. Niestety sama organizacja zawodów pozostawia dużo do życzenia i wygląda bardziej jak krajowe zawody niż Mistrzostwa Świata. Niemniej zobaczyć wszystkich najlepszych zawodników na żywo to wspaniałe przeżycie.

Świetnie oglądało się z bliska całą czołówkę światową. Całe szczęście Karolina poradziła sobie znakomicie!

Polski team dziewczyn robił furorę na zawodach 🙂

Zawody kamerowali dosłownie wszyscy. 🙂

Na podium mężczyzn same legendy 🙂

Dużym atutem jest fakt, że w tym czasie wszyscy riderzy są na miejscu i na spotach niejednokrotnie mogliśmy obserwować najlepszych i pływać razem co było bardzo fajnym przeżyciem. Szczególnym momentem była sesja, kiedy pływaliśmy w szóstkę na spocie wave ze zwycięzcami zawodów Keahi de Aboilitzem oraz Mooną Whyte.

SPOTY

Zatoka
W Dakhli mocno odczuwalne są pływy, które zabierają sporo wody i od nich uzależnialiśmy pływanie na spocie. Przy przypływie woda sięgała pod samą bazę i wtedy robi się bardzo dużo płytkiego obszaru (ok. do kolan), są to idealne warunki do szkolenia, bardzo podobne do tych helskich. Przy odpływie działają tylko miejsca z głęboką wodą oddaloną ok. 100 m od bazy, także spokojnie z latawcem przechodzi się w 2 minuty. Nawet przy odpływie pływa się w komfortowych warunkach, a spot nie jest zatłoczony. Jeśli chodzi o szkolenie przy odpływie to również nie ma problemu ponieważ brzeg tak się ustawia, że osoba robiąca body dragi lub próbująca płynąć na desce zawsze dohalsuje się bez problemu do brzegu i przejdzie w górę wiatru.

Speed spot
Spot, na którym głównie odbywała się PKRA i znajdujący się niedaleko od Dakhla Attitude. Praktycznie z każdej bazy dam się tam dohalsować najpierw robiąc downwind, a potem upwind. Idealny do freestyle’ u działający tylko odpływie. Spot jest bardzo szeroki więc każdy znajdzie miejsce do bezpiecznego skakania na idealnym flacie przy brzegu (wieje off shore). Spot raczej średni dla osób początkujących ze względu na kierunek wiatru. Jednak dla upartych zawsze działa rescue także nie ma z tym problemów na całej zatoce.

White Dune
Kolejny spot, który już obrósł legendą. Oddalony ok. 5 km od Dakhla Attitude. Najlepiej spłynąć na niego downwindem (wychodzi ok. 15km) przy asekuracji motorówki. Spot działa głównie przy przypływie, ponieważ wtedy jest wystarczająca ilość wody, żeby pływać przy samej wydmie. Miejsce idealne i bezpieczne do skoków z białej wydmy. Nam udało się akurat poskakać z Mitu Monteiro oraz Djo, także było na co popatrzeć. Miejsce znajduje się na środku pustynni także jest wyjątkowo ładne. Powrót ze spotu jeepami.

Jest to również świetne miejsce do zrelaksowania się 😉

Oum Labouir
Spot oddalony od bazy ok. 15 km na południe (przy mieście). Spot już przy oceanie idealny do wave’ u. Działa przy przypływie i odpływie, jednak przy odpływie wystaje sporo skałek przy brzegu więc trzeba bardzo uważać, żeby nie pociąć sobie nóg, albo rozwalić wave’ ówkę. Niski brzeg idealnie osłania wiatr, więc fala jest bardzo równa. Największym jego atutem są pustki, pomimo idealnych warunków. Warto podpatrzeć przy odpływie lokalesów, którędy schodzą ze spotu, ponieważ jest tylko jedno miejsce w dole wiatru, gdzie jest tunel bez skałek. Idealny spot do nauki wave’ u i popływania wśród najlepszych.

Aairich
Spot surfingowy oddalony ok. 40 km od bazy na północ. Świetne miejsce do nauki surfingu (beach break) oraz point break dla osób już pływających. Stosunkowo łatwy spot, jednak przy wietrze termicznym wiejącym z zachodu jest odsłonięty. Bezpieczny spot ponieważ prądy i fala zawsze ściągają do piaszczystego brzegu.

Dakhla absolutnie nas urzekła. Cała ekipa, z którą byliśmy bardzo zachwalała spot. Zatoka jest idealnym miejscem do totalnego oderwania się od europejskiej rzeczywistości i zrobienia szybkiego progresu w fajnych warunkach. Dakhla Spirit to przyjemna miejscówka w pustynnym klimacie położona w świetnym miejscu. Chyba największym atutem tego miejsca oprócz wiatru jest frekwencja na spotach. Wszystkie spoty włącznie z surfowymi i wave’ owymi świecą pustkami, dlatego też progres przychodzi 10 razy szybciej jak nie trzeba martwić się o miejsce na wodzie. Dziękujemy wszystkim uczestnikom wyjazdu za wspaniałe dwa tygodnie oraz Darkowi Orliczowi oraz Harremu za zdjęcia. Już planujemy kolejny wypad do Dakhli!

Pozdrawiamy Kuba i Bartek